Wypisałem na kartce 10 przeszłych sytuacji, kiedy czułem się niezmiernie pewny siebie. Były to chwile moich udanych podrywów lub momenty, gdy dziewczyny mówiły mi, że im się podobam. Zacząłem przypominać sobie te sytuacje i wzmacniałem moje uczucia dostrajaniem fizjologii pewności siebie. Gdy tak stałem wyprostowany, głęboko oddychając i przypominając sobie wszystkie szczegóły tych sytuacji, ilekroć byłem w bardzo intensywnym stanie emocjonalnym włączałem pilotem jedną piosenkę, której jeszcze dobrze nie znałem. Był to kawałek Jazzowy i włączałem go chyba z dziesięć razy, gdy emocje moje były największe. Czułem się fenomenalnie i nie mogłem doczekać się randki z moją boginią. Tego wieczoru pożyczyłem samochód od taty, aby w odpowiednim momencie włączyć magnetofon i uruchomić moją wspierającą kotwicę. Gdy spotkałem się z dziewczyną strach, który mnie nękał powrócił. Pięć minut rozmowy z nią, zanim doszliśmy do samochodu, było najbardziej stresującymi pięcioma minutami w moim życiu. Myślałem, że nie ma już dla mnie ratunku i cała randka będzie jedną wielką klapą, jednak w odpowiednim momencie naszej jazdy przypomniałem sobie o mojej kotwicy. Szybko włączyłem mój utwór jazzowy i jakby dzięki magicznemu zaklęciu wszystko się odmieniło. Mój strach zniknął a zamiast niego było uczucie pewności siebie i atrakcyjności. Czułem się, jakby wszystkie moje byłe dziewczyny mówiły mi szeptem do ucha „Przystojniaku do dzieła”. O tej chwili zrelaksowałem się i zacząłem czerpać ogromną przyjemność z naszego spotkania. Mogę powiedzieć, że jedynie dzięki tej kotwicy moja randka była niezapomnianym przeżyciem, które pozwoliło mi zdobyć dziewczynę moich marzeń a ponadto nauczyło, że KOTWICE DZIAŁAJĄ. Gdy zdałem sobie sprawę, że wszystko to co czytałem o kotwicach jest prawdą, stałem się prawdziwym maniakiem kotwic. Myślałem o nich przez cały czas i wciąż coś kotwiczyłem. Doszło nawet do tego, że ilekroć byliśmy ze swoją dziewczyną w melancholijnym, romantycznym nastroju puszczałem pewną piosenkę Tracy Chapman. Był to utwór, którego słuchaliśmy tylko w stanie miłosnych uniesień. Pewnego dnia, gdy dziewczyną moja była na mnie ogromnie wkurzona, ta kotwica okazała się bezcenna. Wystarczyło, że przeprosiłem ją i włączyłem Tracy Chapman, a rezultat można było zobaczyć na jej twarzy. Zamiast złościć się na mnie, przytuliła się i powiedziała, że „...pomimo tego i tak bardzo mnie kocha.” Normalnie złościłaby się na mnie jeszcze kilka dni ale tym razem było całkowicie inaczej. Przyznam ci się, że do dziś gdy słyszę tą piosenkę wchodzę w bardzo romantyczny nastrój, a jest to efekt jednego silnego uwarunkowania. Nie potrzebujesz mnie ani nikogo innego aby osiągnąć równie skuteczne rezultaty. Aby być specjalistą w kotwiczeniu musisz tylko uważnie obserwować i wykazać się na tyle elastyczny, aby zmieniać swoje działanie do momentu, aż osiągniesz pożądane rezultaty. Kiedy zamierzasz spróbować ?
| |
|